O wszystkim (Reklama: ,)

Pierce wziął butelkę i popił chleb winem. Po prostu nie spotkałem jeszcze kobiety, u boku której chciałbym spędzić całe życie wyznał. Kierując wzrok ku oceanowi, zauważył, że łódka zbliża się do brzegu. Była w połowie przykryta brezentową powłoką, szarpaną przez wiatr. A więc to nie rybak, pomyślał Pierce. I nigdy takiej nie spotkasz powiedział Harry z przekonaniem. To znaczy, zakochasz się w jakiejś dziewczynie i będziesz myślał, że to właśnie ta, o której zawsze marzyłeś; tak było z Helen. One wszystkie są takie piękne i takie słodkie, ale kiedy już zaciągną cię przed ołtarz, zaczyna się z nimi dziać coś dziwnego. Co masz na myśli? spytał Pierce, autentycznie zaciekawiony. Wpatrywał się w Harry'ego, który właśnie z dużym wysiłkiem usiłował zdjąć surdut. W jakiż to sposób kobiety się zmieniają? Zmieniają się, a jakże! krzyknął Harry. Na przykład, przed ślubem mówią, jaki to jesteś mądry i dowcipny, ale ledwie wypowiesz przed księdzem owo sakramentalne „tak”, twoja nowa żonka bierze się do przerabiania ciebie na własne kopyto. Nagle wszystko, co mówisz, staje się powodem do kłótni i okazuje się, że niczego nie potrafisz zrobić jak należy. Kiedyś Helen zalała się łzami, bo w czasie wydanego przez nią przyjęcia siorbałem zupę. A ja zawsze siorbałem! Przecież wiesz o tym, Penhollow.

(Reklama: , )